Today's Rosary

Tajemnice bolesne - rozwa偶ania pt. Droga przez Serce

The Agony in the Garden

Czy przyjmujemy dzi艣 jako prezent rozwa偶anie tajemnic bolesnych? Czy zgadzamy si臋, 偶e takie tajemnice dotykaj膮 tak偶e i nas? Je艣li to dla nas k艂opotliwe, je艣li pojawia si臋 w nas obawa, to mo偶emy zrozumie膰 tak偶e bardzo intymn膮 tajemnic臋 Serca Jezusa, kt贸re ze wzgl臋du na przymierze z nami ma by膰 dla nieprawo艣ci naszych starte, ma si臋 zgodzi膰 na okropne, dotkliwe godziny, kt贸re prowadz膮 wy艂膮cznie ku 艣mierci. Serce Jezusa ma przyj膮膰 czas, kt贸ry nie daje nadziei, jest to prosta ku trudnej 艣mierci. Nie ma w膮tpliwo艣ci, 偶e to dla dobra 艣wiata, ludzi, nas wszystkich, naszych bliskich i nas samych. Jezus wie, 偶e na to przyszed艂, aby pe艂ni膰 wol臋 Ojca i zbawi膰 nas. Sam o tym czasie m贸wi艂, uprzedza艂 Aposto艂贸w, by艂 przecie偶 艣wiadomy nadchodz膮cych wydarze艅, przygotowany. A jednak - Jezus nie zachowuje si臋 jak bohaterzy bez l臋ku i trwogi, nie mo偶e s艂u偶y膰 przyk艂adem jako osoba bez serca, uczu膰 i wyobra藕ni, kt贸ra nie przewiduje w艂asnego cierpienia. Jezus ma Serce naprawd臋 ludzkie, takie jak my. Je艣li boimy si臋 trudnych sytuacji, b贸lu naszego i bliskich, dotkliwych cierpie艅, mo偶emy znale藕膰 oparcie w Sercu Jezusa, w tej tajemnicy. 艢wi臋to艣膰 i oddanie Bogu nie oznaczaj膮 kamiennego serca, odpornego i 艣lepego, nie nios膮 braku wra偶liwo艣ci. Mamy prawo, jak Syn Bo偶y, modli膰 si臋 o usuni臋cie tego, co nas przera偶a, przed czym chcieliby艣my uciec.

Wiemy, 偶e Ojciec zestal Synowi Anio艂a pocieszenia. Nie oznacza to jednak, 偶e b贸l i cierpienie zostan膮 usuni臋te. Jezus zreszt膮 tego nie oczekiwa艂. On sam zna Ojca iwie, 偶e wola Ojca jest dobra, nawet je艣li nie odpowiada naszym marzeniom i pragnieniom danej chwili. Syn ma zaufanie do Ojca i nie chce sam kierowa膰 艣wiatem i 偶yciem, wszystko powierza mi艂osierdziu i m膮dro艣ci Bo偶ej.

Je艣li nam ci臋偶ko, b膮d藕my blisko Serca Jezusa. Je偶eli ci臋偶ko naszym bliskim, b膮d藕my blisko Serca Jezusa i Maryi, tak偶e Ona wiernie i ufnie zgadza艂a si臋 na b贸l Serca Syna, cho膰 sama na pewno z rado艣ci膮 odsun臋艂aby wszelkie cierpienie od ukochanego Dziecka. M贸dlmy si臋 za matki dzieci cierpi膮cych, nieuleczalnie chorych, pro艣my o sil臋 i wiar臋 dla nich.

The Scourging at the Pillar

Bicie bezbronnego Jezusa trudno nam sobie wyobrazi膰. Dla nas to straszna kara, kt贸rej s膮d dzi艣 nie stosuje w naszym kraju ani cywilizacji; kiedy艣 ch艂ost臋, mniej lub bardziej dotkliw膮, uznawano za podstawow膮 kar臋. Tak karano przest臋pc贸w u艂askawionych od kary 艣mierci, cho膰 nieraz i biczowanie powodowa艂o tak wielkie uszkodzenia cia艂a, 偶e skazaniec umiera艂 w par臋 dni p贸藕niej lub zostawa艂 kalek膮. Jezus b臋dzie musia艂 jeszcze doj艣膰 z ci臋偶arem na miejsce wyroku. Serce Jezusa, dla nieprawo艣ci naszych starte, a偶 do 艣mierci pos艂uszne, zgadza si臋 na wszystko, na ka偶de uderzenie rozrywaj膮ce cia艂o. M贸g艂by przecie偶 w ka偶dej chwili przerwa膰 sw膮 moc膮 t臋 udr臋k臋, ale znosi j膮 w imi臋 naszego zbawienia. Nie traci zaufania do Ojca w niebie, wytrzymuje bez obwiniania kogokolwiek, bez gniewu.

To straszna sytuacja, by艂oby nam trudno patrze膰 na takie rosn膮ce cierpienie. Niekt贸rzy z nas zbyt dobrze znaj膮 b贸l narastaj膮cy, d艂ugie cierpienie, kt贸re mo偶na por贸wna膰 do biczowania. To naturalne, 偶e odruchowo wi臋kszo艣膰 z nas woli wyobrazi膰 sobie siebie w roli niewiast p艂acz膮cych, Szymona Cyrenejczyka, widz贸w wsp贸艂czuj膮cych. Jednak mo偶e i my byli艣my przyczyn膮 niepotrzebnego cierpienia?

Najstraszniejsze, 偶e wymierzanie kary, cho膰 by艂o obowi膮zkiem 偶o艂nierzy, nieraz budzi艂o zadowolenie zar贸wno wykonawc贸w, jak i widz贸w. Do dzi艣 zdarza si臋, 偶e s膮 ludzie znajduj膮cy upodobanie w przygl膮daniu si臋 upokarzaniu innych, zadawaniu b贸lu, sprawianiu cierpie艅, nieraz z wewn臋trznym usprawiedliwieniem, 偶e kara jest s艂uszna, 偶e si臋 nale偶y.

M贸dlmy si臋 za wszystkich skazanych, tak偶e s艂usznie skazanych. Pro艣my o ich serca, by nie upada艂y, nie zamyka艂y si臋 w gniewie czy roz偶aleniu. Pro艣my, by kara nie prowadzi艂a do zatwardzia艂o艣ci serca. Pro艣my o blisko艣膰 serc skaza艅c贸w z cierpi膮cym Sercem Jezusa i Maryi. Oddawajmy Jezusowi i Matce Bo偶ej serca matek skaza艅c贸w. Pro艣my o wsparcie ich w tak bezgranicznie trudnej sytuacji. M贸dlmy si臋 za nas samych, by nasze serca by艂y blisko cierpi膮cej Matki dr臋czonego Skaza艅ca.

The Crowning with Thorns

Po co takie dziwne wydarzenie? Nie by艂o go w wyroku na Jezusa, nie zaleci艂 go Pi艂at, nie oczekiwa艂 dum. Prawo nie przewidywa艂o takiej kary. Skazaniec m贸g艂 by膰 biczowany do konkretnej liczby uderze艅 przewidzianych przez prawo. Mo偶na by艂o skaza膰 na 艣mier膰. Trudno oczekiwa膰 delikatno艣ci i uprzejmo艣ci przy wykonywaniu kolejnych wyrok贸w, by膰 mo偶e oboj臋tno艣膰 by艂a nawet wyuczon膮 form膮 samoobrony 偶o艂nierzy; skoro wydawano im rozkazy, musieli je wype艂nia膰, inaczej sami byliby ukarani. Jednak koronowania cierniem nikt nie inspirowa艂 - to osobisty pomys艂 wykonawc贸w. Taka okrutna rozrywka, kpina bolesna fizycznie i duchowo. Dodatkowe, przez nikogo przecie偶 niezlecone, wr臋cz nadu偶ycie. Zobaczmy, jak wiele r贸偶nych os贸b chce sprawi膰 b贸l Jezusowi, kt贸ry nikogo nie skrzywdzi艂. Jaka艣 cz臋艣膰 Sanhedrynu, jaki艣 t艂um przypadkowych przecie偶 ludzi, 偶o艂nierze, kt贸rzy prawdopodobnie go nie znali lub ledwie kojarzyli. Po co wi臋c to dodatkowe, niepotrzebne wymierzanie rany? Mo偶e zadzia艂a艂y jakie艣 niech臋ci 偶o艂nierzy wobec 呕yd贸w, mo偶e zwyk艂a ludzka bezmy艣lno艣膰 i przyzwyczajenie do zadawania b贸lu? Mo偶e nie znali innych rozrywek, a tu czuli si臋 silni i dominuj膮cy? Wyra藕nie liczyli na bezkarno艣膰, nikt nie m贸g艂 uj膮膰 si臋 za skaza艅cem, nikt nie pilnowa艂 ani nie chroni艂 wi臋藕nia. Wida膰 tu szczeg贸lny pomys艂. Skoro nazywano Skaza艅ca kr贸lem 偶ydowskim, daj膮 mu koron臋, znak w艂adzy czy godno艣ci, ale nios膮cy rany i upokarzaj膮cy. Jednak nawet w tym okropnym wydarzeniu wida膰 pewn膮 symbolik臋 - rzeczywi艣cie, w艂adza kr贸lewska Jezusa jest bolesna dla Niego. Jego Serce jest zranione na wszystkie mo偶liwe sposoby, opuszczone i wykpione, wy艣miane i upokorzone.

Mo偶e pami臋tamy, jak z nas kpiono, jakie艣 z艂o艣liwe uwagi, opakowane w pozornie uprzejme zdania, pozorne pochwa艂y... kt贸re bol膮, rozrywaj膮 serce. Mo偶e sami uczestniczyli艣my, cho膰by jako widzowie i s艂uchacze, w wykpiwaniu kogo艣, kto nagle nie by艂 chroniony, nie mia艂 ju偶 偶adnego poparcia.

M贸dlmy si臋 za wszystkich chrze艣cijan, kt贸rzy s膮 prze艣ladowani, wykpiwani i wy艣miewani, bole艣nie upokarzani jako dzieci Bo偶e, jako wierz膮cy w Chrystusa. M贸dlmy si臋 za matki prze艣ladowanych. Pro艣my o ich mocne przymierze serca z Najs艂odszym, cierpi膮cym Sercem Jezusa i Nieskalanym Sercem Matki, wsp贸艂cierpi膮cej z tak okrutnie traktowanym Synem.

The Carrying of the Cross

Niesienie krzy偶a to zgoda na przyj臋cie na siebie ci臋偶aru ponad sity, kt贸ry b臋dzie dolega艂, b臋dzie nas przygniata艂 i bola艂 coraz bardziej; b臋dzie znakiem naszej ha艅by, wstydliwym, widocznym znakiem, kt贸ry izoluje nas od otoczenia. Niesienie krzy偶a to dobry obraz cierpienia, kt贸rego nie da si臋 ukry膰 ani uda膰, 偶e go nie ma; idziemy z nim niby w艣r贸d ludzi, a jednak obok nich; samotni, jednocze艣nie w dumie, jako kto艣 naznaczony, wyj臋ty spo艣r贸d innych. Znak krzy偶a - cierpienia nieeleganckiego, nie do uzdrowienia, nie do zako艅czenia, tak przykry dla zwyk艂ego widza, od kt贸rego si臋 oczy odwraca, bo niemi艂o a偶 spojrze膰. Trudno mie膰 za z艂e ludziom, 偶e co艣 si臋 w nich buntuje i wzdraga przed czym艣 tak okropnym.

Wstyd si臋 nawet przyzna膰 do Cz艂owieka nios膮cego takie cierpienie - kto Go otacza? Znikli uzdrowieni, nie ma wskrzeszonych, gdzie s膮 ci, co z Nim chleb jedli i ryby dzielili? Gdzie zachwyceni, skupieni s艂uchacze? M臋偶czyzna nios膮cy krzy偶 wygl膮da tak, 偶e wielu twarz odwraca i zakrywa, prosta wra偶liwo艣膰 wielu ludziom tak nakazuje, nie mog膮 znie艣膰 Jego widoku. Pom贸c nie mo偶na, w ludziach wzrasta ch臋膰 ucieczki, zaj臋cia si臋 swoimi sprawami. Niewielu podchodzi do nios膮cego wstr臋tne narz臋dzie m臋ki, udr臋czonego, zawstydzanego, kt贸ry si臋 przecie偶 mo偶e sam doprowadzi艂 do takiej sytuacji... Par臋 os贸b wyra偶a wsp贸艂czucie, a pomocnik zostaje przymuszony. Wielu z nas zna samotno艣膰 cierpienia.

Tak偶e Matka pom贸c nie mo偶e. Jak to jest by膰 Matk膮 udr臋czonego, zbitego, zakrwawionego, przewracaj膮cego si臋 Skaza艅ca? Samotno艣膰 Matki ju偶 nie Uzdrowiciela, nie Cudotw贸rcy, nie Nauczyciela, ale Wi臋藕nia, prowadzonego na 艣mier膰 przez miasto. To ju偶 nie zachwyt t艂umu, nie rzesze karmionych i s艂uchaj膮cych, ale wstyd, b贸l, mo偶e ukradkiem rzucane spojrzenia z boku, oto Matka Ukaranego... Jezus niesie do ko艅ca narz臋dzie m臋ki, zgadza si臋 wytrzyma膰 do ko艅ca. D藕wiga ci臋偶ar, kt贸ry ma mu na koniec jeszcze zada膰 rany rozrywaj膮ce cia艂o, doprowadzi do 艣mierci. Serce Matki domy艣la si臋, odczuwa, wsp贸艂cierpi razem z Sercem Syna. Nie mo偶e w 偶aden spos贸b przerwa膰 tej m臋ki.

M贸dlmy si臋 dzi艣 za chorych, d藕wigaj膮cych krzy偶 wstydliwej, dolegliwej choroby nie do uleczenia. M贸dlmy si臋 za serca rodzic贸w dzieci chorych, pogardzanych, obwinianych, oskar偶anych, mijanych oboj臋tnie. Dzi艣 niech gor膮ca modlitwa nasza ogarnia szpitale, domy opieki, domy chorych, hospicja...

The Crucifixion and Death of Jesus

Na krzy偶u wisi Jezus - jak niewielu ludzi zechcia艂o Mu towarzyszy膰 w tym strasznym momencie! Matka Bo偶a nic nie mo偶e pom贸c, jedynie wiara i mi艂o艣膰 podtrzymuje Jej sity. Jezus jest ju偶 tak zbity, os艂abiony, udr臋czony, 偶e w膮tpliwe, czy by prze偶y艂, nawet gdyby Go w tym momencie wypuszczono na wolno艣膰. Nie ma ju偶 odwrotu. Czeka Go jednak jeszcze kolejna porcja cierpie艅, nie mo偶e po prostu umrze膰, jeszcze czeka Go przybijanie do krzy偶a, jeszcze agonia. Serce pe艂ne lito艣ci, mi艂osierdzia dla innych, zachowa艂o jednak sw膮 hojno艣膰, 艂askawo艣膰, 偶yczliwo艣膰 dla ludzi. Sam umieraj膮cy, obola艂y, zauwa偶a obok siebie skruszonego skaza艅ca, kt贸ry nie buntuje si臋 przeciw okrutnemu wyrokowi, nie zrzuca winy na nikogo. Wielu ludzi niezale偶nie od wyroku s膮du i kary jest przekonanych o swej niewinno艣ci, okoliczno艣ciach 艂agodz膮cych, widzi bardziej winnych od siebie i oskar偶a s臋dzi贸w o niesprawiedliwo艣膰. Wielu nawet si臋 nie zastanawia nad kwesti膮 winy, kary i odp艂aty, tylko wykrzykuje sw贸j b贸l lub obra偶a innych, by ul偶y膰 swym uczuciom.

Jednak skazaniec nie zachowuje si臋 jak wielu, czy nawet wi臋kszo艣膰. Mimo w艂asnego cierpienia, wstydu, ha艅by i bolesnej 艣mierci umie rozpozna膰 Jezusa, oceni膰 w艂a艣ciwie sytuacj臋 w艂asn膮. Ju偶 samo to by艂oby mocnym dowodem jego umiej臋tno艣ci oceny siebie i innych. Jednak skazaniec okazuje si臋 pierwszym z grzesznik贸w, kt贸rzy przyjmuj膮 owoce cierpienia Chrystusa na krzy偶u. Czy to nie zdumiewaj膮ce, 偶e cz艂owiek winien powa偶nych przest臋pstw i ju偶 skazany wyznaje w b贸lu wiar臋 w Chrystusa jako Mesjasza, mocnego, pewnego Zbawiciela? Umie dostrzec w zakrwawionym, zbitym i bezw艂adnym, przybitym i na 艣mier膰 skazanym swego Odkupiciela, doskona艂ego Po艣rednika, kt贸ry jest w stanie w jednej chwili, z laski, okaza膰 mu mi艂osierdzie. Jak wielka wiara, jak wielkie zaufanie, jak niesamowita m膮dro艣膰! Wielu widzia艂o cuda i nie uwierzy艂o, a tu cz艂owiek cierpi膮cy, nie widz膮c zupe艂nie 偶adnych przejaw贸w mocy, niez艂omnie jest przekonany o wielkich mo偶liwo艣ciach Umieraj膮cego!

Oto cz艂owiek, kt贸ry wykorzysta艂 jedn膮 chwil臋, jak膮 mia艂 do dyspozycji, by uratowa膰 siebie i zapewni膰 sobie wielkie b艂ogos艂awie艅stwo, to nauczyciel wiary, pokory, pokuty i zaufania. Jezus przyjmuje to grzeszne, otwarte serce ca艂ym Sercem otwartym dla grzesznik贸w. Jego obietnica jest mocna i pewna. M贸dlmy si臋 za konaj膮cych, pro艣my o otwarcie ich serca w ostatniej godzinie 偶ycia.

Source: Sekretariat Fatimski, Droga przez Serce, Z膮bki 2016, s. 46-52. sekretariatfatimski.pl
Install the app on your phone
x

Share meditation

Facebook Twitter
Mail Share